Bank BPH S.A.wpłaty własne 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 Bank BPH S.A. (darowizny w ramach zbiórki publicznej) 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660 Tytułem: 3892 - Cetlicer Nikola - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
WPŁATY PRZEZ PAYPAL--- eda27@wp.pl DZIĘKUJEMY
RSS
poniedziałek, 26 lutego 2007
26.02.07

Nikola jest bardzo rozdrażniona i płaczliwa. Nie odstępuje mnie nawet na moment. Ma napady histerii. Dziś nabiła sobie ogromnego guza. Wieczorem wywróciła się i bolała ją noga, już myślałam, że ją złamała. Boli ją brzuch, ma biegunkę, nie ma apetytu, dokucza jej świąd skóry i miejsc intymnych. My też nie czujemy się dobrze.

Nadal bierzemy leki. Eh, mało już mi cierpliwości pozostało.

22:08, edyta.mama.niki
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 lutego 2007
Wyniki Nikoli
Dziś przyszły nowe wyniki Nikoli.




- Escherichia coli


-
Streptococcus faecalis - paciorkowiec


- Staphylococcus aureus pojedyńcze kolonie - gronkowiec złocisty


- Candida albicans 1 bardzo obfity wzrost

No i czeka nas długie leczenie.
23:07, edyta.mama.niki
Link Komentarze (4) »
środa, 14 lutego 2007
co by tu pisać
Nie wiem, weny nie mam. Dziś doszły nowe wyniki. Nikola ma gronkowca złocistego i baaaardzo liczną candidę albicans. To na razie tyle. Dziś był trzeci dzień brania leków na robaki. Teraz 10 dni przerwy i znów. Eh...
23:09, edyta.mama.niki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 lutego 2007
Mój dół

Na razie nic nowego. Ja nie mam już sił. Cierpliwość mi wysiada. Nie wiem, jak tak dalej będzie. Nikola jest coraz gorsza. Po prostu szkoda mówić.

00:49, edyta.mama.niki
Link Komentarze (4) »
piątek, 02 lutego 2007
No tak zaczęło się

Dziś jest drugi dzień brania leków na "robaczki".  Nika cały czas jest na diecie.

Jest bardzo rozdrażniona, nadpobudliwa jeszcze bardziej niż była. Ma problemy ze skórą, ma mdłości, boli ją brzuch, swędzi skóra :(    Źle to znosi.

23:00, edyta.mama.niki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 stycznia 2007
No tak

Nika ma candidę +++. Do tego pierwotniak. Dzwonię po lekarzach, nikt nie wie jak leczyć. Ale pomogła mi wspaniała dziewczyna z forum Alergie. Dietę Niki już wprowadziłam. Nika nie może jeść nic z mlekiem, czyli ogólnie nabiału, zero serów żółtych i innych, zero mąki pszennej, żytniej, drożdży, cukru, nie może owoców.

Dieta chyba już jakoś działa. Nika jest jeszcze bardziej nadpobudliwa, płaczliwa, rozdrażniona. Robi brzydkie kupki, boli ją brzuszek.

Muszę zacząć leczenie na pasożyty. Jest troszkę kosztowne, ale musimy. Mam nadzieję, że Nika w końcu wyzdrowieje. Miejmy nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży.




00:25, edyta.mama.niki
Link Komentarze (5) »
piątek, 26 stycznia 2007
co nowego?

Mało tu piszę ostatnio, ale mam po prostu dość, brak sił.  I po prostu nie wiem nawet, co pisać. Przyszły z Warszawy wyniki badania kału. Wykryto pierwotniaka, ale jeszcze nie wiem dokładnie, co to jest. I wiem, że jest zaatakowana grzybem. Czeka nas leczenie. Dzwoniłam dziś do alergologa i rodzinnego, obydwoje nas olali i nie wiedzą, co dalej z tym robić. Eh :(

Nika będzie też na specjalnej diecie. Opadam z sił.

11:08, edyta.mama.niki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 18 stycznia 2007
Dzisiaj w klinice

Dziś byłam z Niki w klinice. Neurolog nie bardzo wiedział, po co przyjechałam. Zdziwiony, że tylko z wynikiem rezonansu.  Ale opowiedziałam mu o Niki, przeczytał wypisy,  zobaczył też typowy atak  histerii Nikoli. Bardzo był zdziwiony tym, jakie leki Nika bierze od lekarza z poradni zdrowia psychicznego. Gdy to usłyszał, zlecił eeg i wizytę u neurochirurga. Tak więc czekamy na dalsze badania.

 

Nefrolog będzie przyjmował Nikę na oddział, ponieważ trzeba wykonać badania związane z  pracą nerek, w tym cystografię.

 

Nika ma ostatnio co raz częstsze ataki histerii, bardzo szybko zaczyna płakać bez konkretnego powodu. Nie wiadomo dlaczego. Mamy strasznie ciężkie dni.

21:44, edyta.mama.niki
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 stycznia 2007
15 stycznia

Nikola czuje się dziś lepiej, pozostał jeszcze katar, który przerodził się w ropny.

Dzisiaj Nika była na pobraniu krwi, oddałyśmy też mocz do badania.

No, mała dziś wywinęła numer. Tak szalała, że spadła z kanapy, uderzyła głową o podłogę. Guz ogromny, rozcięte trochę czoło. Płacz był straszny nawet jak na Nikolę, która ma obniżony próg bólu i zawsze szybko jej przechodzi. Bardzo potem była spokojna, chyba aż za bardzo. Poszła spać, no a ja ją obserwuję.


13:55, edyta.mama.niki
Link Komentarze (1) »
sobota, 13 stycznia 2007
13 stycznia
Obecnie Nikola jest chora. Ma okropny katar, gorączkuje i ma straszny kaszel. Mimo choroby nie chce leżeć w łóżku, biega, skacze, rozrabia strasznie. Nie da mi usiąść ani na moment. Zjadła wędlinę ze sklepu, dostała strasznej wysypki, plam na całym ciele. Eh... Zaczęła źle reagować na chleb. Po mące boli ją brzuszek. Chyba czekają nas następne badania...
00:24, edyta.mama.niki
Link Komentarze (2) »